Różne zespoły mają różne wyniki. Niektóre świetnie radzą sobie z każdym powierzonym zadaniem, a inne dryfują od porażki do porażki, od rozczarowania do rozczarowania. Co odróżnia jedne od drugich? Czy istnieją jakieś stałe elementy, które charakteryzowałyby zespoły osiągające wysokie wyniki?

Wiele lat temu pytanie takie zadał sobie brytyjski naukowiec, Meredith Belbin. Facet całe życie zajmował się badaniem efektywności pracy zespołowej. Zauważył, że istnieje jeden taki czynnik – wspólna cecha wszystkich zespołów, które okazywały się ponadprzeciętnie skuteczne. Najefektywniejsze zespoły potrafiły zebrać przy jednym stole ludzi, którzy różnili się między sobą sposobem pracy, osobowością, stylem komunikacji. W efekcie sformułował teorię, zgodnie z którą ludzie w pracy zespołowej przyjmują jedną z dziewięciu ról zespołowych. Role te opisują właśnie różne sposoby zachowania w grupie. Okazało się, że najefektywniejsze zespoły to takie, w których ludzie reprezentowali wszystkie możliwe role zespołowe, i mimo dzielących ich różnic w sposobie pracy, zachowaniu i komunikacji, potrafili zjednoczyć się we wspólnej realizacji określonych zadań.

dt2Jakie to różnice? Jakie role w zespole (ze względu na osobowość i zachowanie reprezentujących je osób) wyróżnił Belbin:

Lokomotywa, czyli osoba, która stawia wyzwania, jest odważna i nie boi się pracy pod presją oczekiwań i wyzwań,

Implementer, czyli pracowity, konsekwentny oraz niezawodny i sumienny wykonawca powierzonych zadań,

Perfekcjonista, czyli osoba niezwykle precyzyjna i sumienna, która ciągle szuka możliwości do poprawiania i udoskonalenia,

Specjalista, czyli ktoś oddany, wysoce zmotywowany i ukierunkowany na realizację celów w swojej dziedzinie,

Ewaluator, czyli człowiek potrafiący trafnie sformułować problem, wnikliwy i analityczny, konkretny i rzeczowy,

Kreator, czyli osoba pomysłowa i twórcza, która lubi proponować nowe rozwiązania i myśleć niestereotypowo,

Poszukiwacz Źródeł, czyli ktoś towarzyski i pełen entuzjazmu, pełen pomysłów i wnoszący do zespołu inspirację oraz liczne kontakty z otoczeniem,

Dusza Zespołu, czyli osoba, która szybko dostrzega emocje innych, potrafi na nie empatycznie zareagować, łagodzi starcia i napięcia w grupie,

Koordynator, to dojrzały i pewny siebie lider, który dostrzega talenty innych i pomaga im się rozwijać.

Z każdą rolą związane są jej mocne strony, ale również słabości. Inaczej pracuje Kreator, inaczej Perfekcjonista. Jednemu wystarczy zarys idei, a drugi potrzebuje szczegółów i konkretów. Dusza Zespołu łagodzi napięcia, podczas gdy Lokomotywa lubi prowokować. Poszukiwacz Źródeł wnosi entuzjazm na początkowym etapie, ale brak mu wytrwałości, natomiast Implementer potrafi dopilnować zamknięcia rozpoczętych projektów. Wniosek z badań Belbina jest prosty. Wszyscy są potrzebni. Efektywny zespół to taki, w którym wszystkie role zespołowe są reprezentowane.

Droga po sukces najczęściej jest pod górkę. Otaczanie się wyłącznie ludźmi, którzy zachowują się i reagują w taki sam sposób, to droga na skróty. Okazuje się, że dużo lepsze wyniki osiągają ci, którzy rezygnują z komfortu współpracy wyłącznie z osobami podobnymi do siebie. I choć funkcjonowanie w grupie, w której wszyscy są do siebie podobni, wydaje się dużo prostsze, to jednak różnorodność wzmacnia potencjał zespołu.

Jak poradzić sobie z osobliwym urokiem różnorodności:

1. Po pierwsze, trzeba uznać, że odmienny styl pracy poszczególnych członków zespołu nie jest wadą. Ludzie często irytują się, kiedy inni reagują w niezrozumiały dla nich sposób, nie podzielają ich entuzjazmu, albo nie nadążają za ich oczekiwaniami. Jednak to właśnie ta różnorodność percepcji tych samych spraw wzmacnia efektywność zespołu. Różne perspektywy pozwalają dostrzec większą ilość szans i pomysłów, oraz uchronić przed większą ilością zagrożeń i niebezpieczeństw. Im bardziej ludzie różnią się ode mnie, tym bardziej jestem im wdzięczny za to, że chcą ze mną współpracować. Wiem, że ich perspektywa w istotny sposób wzbogaca i uzupełnia mój punkt widzenia.

2. Jeśli zróżnicowanie osobowości nie ma być zagrożeniem dla zespołu, a wręcz przeciwnie, ma być jego siłą, to powinno być ono równoważone silnym zjednoczeniem wokół wspólnej wizji (każdy zespół istnieje, aby realizować określone cele). Im bardziej różnimy się tym, W JAKI SPOSÓB pracujemy (stylem pracy), tym bardziej potrzebujemy zgody co do tego, NAD CZYM pracujemy (czyli co chcemy razem osiągnąć, jaki jest nasz cel i wokół jakiej wizji jesteśmy razem skupieni). Wielu liderów właśnie z powodu tej kwestii boi się różnorodnych zespołów. Niesłusznie. Zagrożeniem nie są różnice w stylu pracy, ale niechęć do wspólnej pracy. Siła pracy zespołowej polega właśnie na tym, że różni ludzie realizują wspólnie ten sam cel*.

3. Po trzecie, cały czas należy być elastycznym w myśleniu o aktualnym kształcie zespołu i zadaniach jego poszczególnych członków. Belbin pisze o tym w następujący sposób: “Zespół nie jest zbiorowiskiem ludzi z nazwami stanowisk. To zgromadzenie jednostek, z których każda posiada role akceptowane przez innych. Członkowie zespołu poszukują odpowiednich ról i wypełniają najefektywniej te, które są dla nich najbardziej naturalne. Zespół jest procesem. To naturalne, że uczestniczący w nim ludzie będą szukać i eksperymentować tak długo, aż każdy znajdzie miejsce, w którym będzie się czuł bezpieczny i spełniony, wiedząc, że wykonywane przez niego zadania odpowiadają jego naturalnym predyspozycjom i umiejętnościom.

 

_________________

* Nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy chcą być częścią jakiegoś zespołu, ale nie zgadzają się z celem, dla którego on istnieje. Sytuacja taka nie ma jednak nic wspólnego z różnorodnością zespołu, o której piszę. Źródłem problemów w takiej sytuacji nie jest styl pracy poszczególnych uczestników, ale brak zgody co do tego, w jakim celu mamy razem współpracować, jakie są nasze wartości i co chcemy wspólnie osiągnąć.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
3 lat temu

“Im bardziej członkowie zespołu się różnią, tym bardziej potrzebują zgody co do celu”. Ale, jak zauważyłeś nie tylko różnice charakteru/ról mogą tę zgodę osłabiać, czasem po prostu fakt, że ktoś się nie zgadza 🙂 a, o dziwo, wciąż w zespole tkwi 🙂