Jak większość ojców, bardzo lubię przyglądać się moim dzieciom, kiedy śpią. Sprawia mi to wielką przyjemność, także wówczas gdy dzień był wyjątkowo trudny i jestem bardzo zmęczony, a nawet wtedy, gdy to one miały gorszy czas i przez całe popołudnie robiły wszystko, abym pomyślał, że są nieznośne. Po prostu lubię wieczorem usiąść na ich łóżku i myśleć o tym, jakie są piękne i kochane. Często klękam i błogosławiąc ich życie, modlę się o kolejny dzień, o ich rozwój, dorosłość, przyszłość. Robię to niezależnie od tego, czy w ciągu dnia były grzeczne i posłuszne, czy wprost przeciwnie. Zawsze patrzę na nie z miłością i chcę dla nich dobrych rzeczy.
Przez chwilę pomyśl, że właśnie po to jest sen – Bóg lubi w ten sam sposób popatrzeć na swoje dzieci. Myślę, że bardzo trudno nam to przyjąć – trudno uwierzyć w to, że choć jesteśmy dorośli, zajmujemy ważne stanowisko i wykonujemy bardzo poważną pracę, to ktoś patrzy na nas jak na małe dzieci. A jednak… dobry Ojciec przygląda się Tobie z czułością i uśmiechem.
7cx, it looks pretty well-thought-out, UI is friendly, and pages load fast. Give it a try if you found it via search: 7cx