troszkę wiaryNauczanie Jezusa jest radykalne i wywraca do góry nogami uporządkowany świat religijnych ludzi. Jak można kochać nieprzyjaciół, służyć wszystkim, przebaczać bez ograniczeń, czy innych już więcej kobiet, oprócz własnej żony, nie pożądać? W czasach Jezusa wielu religijnym ludziom takie rewolucyjne podejście po prostu nie mieściło się w głowie. Mogłoby się wydawać, że skoro chrześcijanie od dwóch tysięcy lat czytają Ewangelię, to zdążyliśmy przywyknąć do zdecydowanego charakteru tych wezwań i nie stanowią one dla nas żadnego problemu. A jednak – zamiast kochać nieprzyjaciół, zapełniamy stronice historii Kościoła religijnymi sporami, stosami, krwawymi pogromami, anatemami i przekleństwami rzucanymi w imię Niebios. Niezależnie od epoki i tradycji wyznaniowej, zamiast służyć, z łatwością dostarczamy praktycznych argumentów na rzecz władzy jednych nad drugimi. Piszemy książki, w których udowadniamy, że słowa Jezusa nie znaczą tego, co znaczą, uzasadniając swoje osądzanie innych, choć mieliśmy nie osądzać, czy wyznaczając granice, po których nie ma już przebaczenia. Robimy tak, ponieważ nauczanie Jezusa zawsze wywraca zdroworozsądkowy świat religijnych ludzi do góry nogami, a większość z nas chce uniknąć związanego z tym bałaganu.
Od nas tylko zależy, czy nadal będziemy się bronić przed siłą tego wezwania, czy odważymy się wreszcie zaufać i będziemy kochać, przebaczać i żyć zgodnie z całym jego radykalizmem. Jeśli się odważymy, zobaczymy cud – Królestwo Boże, które rośnie! Troszkę wiary, troszkę zaufania… To działa!

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments